no i organizm się zbuntował. Po tych zawodach, które naprawdę (jak dla mnie) się udały... po tych zawodach po prostu się wyczerpałam. Najpierw Robert się rozkleił, a po nim ja. Dzisiaj pierwszy raz nie poszłam na zajęcia. Więc nie było mnie na angielskim, na dodatkowym rysunku, na wiedze o czymś tam u profesora Jędrosia i na liternictwie. Mimo tego pozamykałam dużo spraw w pracy z ukochanymi silnikami i trochę popracowałam nad pomysłem na projektowanie graficzne Mam zrobic plakat z hieną w roli głównej i jej okrzykiem hi hi hi hi hi hi hi hi hi (bardzo śmieszne) Wylosowałam chyba najbrzydsze zwierzątko, ale lubię wyzwania. Początkowy pomysł wygląda tak
wydrukowałam i próbowałam to odbić za pomocą acetonu, ale się nie udało.Przeczytałam jeszcze o jednym sposobie za pomocą nitro, jednak zostawię to na jutro. No a dzisiaj jeszcze się pochwalę co wyszło z mojego projektu na zawody
pomysł był, żeby wszystkie koszulki były na pomarańczowo, ale zapomniałam to podkreślic, więc zrobiono kolorowe.
Zbliża się długi weekend, mam nadzieję, że będzie twórczy i owocny w nowe pracy. Na razie to wracam do herbaty, cebuli i miodu.
wydrukowałam i próbowałam to odbić za pomocą acetonu, ale się nie udało.Przeczytałam jeszcze o jednym sposobie za pomocą nitro, jednak zostawię to na jutro. No a dzisiaj jeszcze się pochwalę co wyszło z mojego projektu na zawody
pomysł był, żeby wszystkie koszulki były na pomarańczowo, ale zapomniałam to podkreślic, więc zrobiono kolorowe.
Zbliża się długi weekend, mam nadzieję, że będzie twórczy i owocny w nowe pracy. Na razie to wracam do herbaty, cebuli i miodu.
































