пятница, 1 ноября 2013 г.

helloween

nawet nie wiem dokładnie jak się piszę to poprawnie. Jakoś nie przemawia do mnie to wydarzenie. Jednak u niektórych to jedna z najfajniejszych imprez roku. Robert wczoraj poimprezował za nas dwojga. Wrócił o piątej z obszarpanym policzkiem (mówi, że tak spieszył się do mnie). Więc dzisiaj byłam zła na niego, a kiedy jestem na niego zła, to dużo pracuję. Zazwyczaj w taki dni udaje mi się zrobic całkiem fajne rzeczy. Jednak nie chciałabym w taki sposób.
W domu już nie mogłam przebywac i pojechałam na wrocłąwski rynek. Przez dwa dni prawie nic nie jadłam i tylko tam mogło byc coś odwarte 1 listopada. Przeczucie nie kłamało i po rundzie dookoła ratusza wybrałam restaurację pod GRYFEM (czy gryfami, nie pamiętam). Całkiem przytulne miejsce. Miałam szkicownik (później doszło jedzenie i herbatka), świetna rekompensata za nieprzespaną noc.
 Głównie pracowałam nad pomysłem z hienami (projektowanie graficzne). Wczoraj naoglądałam się fajnych filmów o animacji i to spowodowało, żeby wypróbowac coś w tym kierunku. Długo musiałam studiowac krztałty hien, żeby się nauczyc i wymyślec swoje. W domu dopracowałam i na razie jest tak:

to jest szkic całej kompozycji, ale nad tłem jeszcze się zastanawiam

 no i główne bohaterzy

 to taki gryzoń, po rosyjsku tuszkańczyk. Nie wiem jak po polsku. Najpierw miał byc zając, ale przypomniało mi się, że w Afryce raczej ich nie ma, więc zastąpiłam miejscowym, uszy ma podobne.
 Jeszcze popracowałam nad pomysłami z animacji. "Tu i teraz" wymyśliłam temat z krową, która przez cały dzień żuję trawę. Dla niej nie istnieje przyszłośc, ona nie wie co to jest, dla niej tylko istnieje (nieświadome co prawda) tu i teraz. Ale jeszcze pracuję nad tym tematem Ma byc jak najprościej.

Też zanotowałam pomysły na cwiczenia z animacji i naszkicowałam projekt z kinetyki obrazu.
Jakiś Pan przechodził mimo pary razy i komentował :) zauważył, że mam nerwową kreskę.
Później miałam ochotę na gorąca czekoladę. W czekoladziarni naszkicowałam to
Dziewczyna obok zauważyła i powiedziała, że śmiało mogę ją naszkicowac też. Trochę było to dla mnie stresujące, ale podjęłam zadanie. Na szybko naszkicowałąm również całą trókę. Muszę trochę bardziej czuc charaktery i cwiczyc pamięc artystyczną

















zmotywowano mi słowami: "rysuj dalej, nie przestawaj!" i w dobrym humorze wróciłąm do domu. Popracowałam nad hienami, ale szkoda, że nie mam teraz dostępu do wektorowego programu((

P.S. obejrzałam film "Show Trumana", bardzo dobry, mądry i mocny! Polecam. Może na coś mnie zmotywuje, ale jak znam siebie, to dopiero po jakimś czasie