W zeszły piątek miałam pierwsze zajęcia na ASP. To było raczej spotkanie organizacyjne z podstaw projektowania graficznego.Dosłownie pękałam od ilości emocji. Chciałam już TWORZYĆ!!!
Bardzo fajna pracownia i dużo ciekawych rzeczy dookoła.
Obejrzeliśmy parę książek, dowiedzieliśmy się co mniej-więcej będziemy robić na tych zajęciach, no i bardzo miło spędziliśmy ten czas. Otrzymaliśmy jeszcze zadanie domowe i kilka linków dla inspiracji
posterpage.ch
good50x70.org
posterfortomorrow.org
homework.com.pl
Strony tylko przejrzałam jednym okiem. Są tam różne przeróżne plakaty, z różnych przeróżnych konkursów, ale inspirację czerpałam z własnych myśli i trochę pomęczyłam Roberta.
Zadanie 1 na wybór: (jednak chciałabym wstawić się do dwóch)
- początek i koniec ( tylko w wersji czarno-białej)
- prima aprilis
Co do pierwszego tematu, to natychmiast miałam jeden pomysł z taką wycinanką. Na czarnym papierze wyciąć taką trumnę, po tym trochę mniejszą i jaśniejszą i tak kilka warstw i na końcu na białym tle narysować embriona (jedno życie się skończyło, ale za nim idzie następne...). Później zdecydowałam, że lepiej narysuję roślinkę. Ale jeszcze pomysł w trakcie.
Jeszcze jeden pomysł z moją ulubioną wstęgą Mobiusa. Po prostu od dzieciństwa fascynuję się tym odkryciem.
Z prima aprilis na początek miałam wizję, żeby narysować taką kolejkę w metrze na eskalatorze i każdy ma przyklejony na plecach kartkę z jakimś głupim żartem (kopnij mnie, ryj świni i td.) No i jakiś nadpis PRIMA APRILIS. CHECK (YOUR ) BACK. Później były przeglądania grafik w google ( napotkałam się na parę bardzo śmiesznych obrazków)
ten z wisielcem jest najlepszy :D
Też miałam dwa podobnej klasy pomysły, ale chyba nie o to chodziło. Więc postanowiłam szukać dalej. Co jeszcze się dzieję pierwszego kwietnia? W wikipedii na ten temat piszą następujące
Prima aprilis (z łac. 1 kwietnia, łc.: Prima dies Aprilis), dzień żartów
– obyczaj związany z pierwszym dniem kwietnia, obchodzony w wielu
krajach świata. Polega on na robieniu żartów, celowym wprowadzaniu w
błąd, kłamaniu, konkurowaniu w próbach sprawienia, by inni uwierzyli w
coś nieprawdziwego. Tego dnia w wielu mediach pojawiają się różne
żartobliwe informacje. Pochodzenie tego zwyczaju nie jest jeszcze
wyjaśnione.
Właśnie to z mediami podpowiedziało mnie kolejną wizję. Taką spirale ze nagłówków gazetowych, zawierających absurdalne wiadomości. A w centrum przyczepiony taki okrąg za którym kryje się nadpis z papierowych liter PRIMA APRILIS jak na sprężynie.
Robert skrytykował ten pomysł, ale i tak wypróbuję to.
Drugi też został sceptycznie przyjęty, przez mojego kochanego męża. Jednak mimo krytyki (i podjęcia prób wymyślić coś genialnego), zdecydowałam się na realizację i tego projektu.
Nadpis PRIMA APRILIS, a dookoła kilka karykaturalnych figurek, prezentujące najpopularniejsze żarty (fikcyjne wiadomości, przyklejenie karteczki z napisem lub rysunkiem na plecy, oraz portfel na lince)
Jakoś tak. Już oczy mi się zamykają. Jutro podzielę się wrażeniami z zajęć z Panem Profesorem Lupą (rysunek i malarstwo).
Napiszę tylko, że jestem zadowolona. Grrrrrr
Bardzo fajna pracownia i dużo ciekawych rzeczy dookoła.
Obejrzeliśmy parę książek, dowiedzieliśmy się co mniej-więcej będziemy robić na tych zajęciach, no i bardzo miło spędziliśmy ten czas. Otrzymaliśmy jeszcze zadanie domowe i kilka linków dla inspiracji
posterpage.ch
good50x70.org
posterfortomorrow.org
homework.com.pl
Strony tylko przejrzałam jednym okiem. Są tam różne przeróżne plakaty, z różnych przeróżnych konkursów, ale inspirację czerpałam z własnych myśli i trochę pomęczyłam Roberta.
Zadanie 1 na wybór: (jednak chciałabym wstawić się do dwóch)
- początek i koniec ( tylko w wersji czarno-białej)
- prima aprilis
Co do pierwszego tematu, to natychmiast miałam jeden pomysł z taką wycinanką. Na czarnym papierze wyciąć taką trumnę, po tym trochę mniejszą i jaśniejszą i tak kilka warstw i na końcu na białym tle narysować embriona (jedno życie się skończyło, ale za nim idzie następne...). Później zdecydowałam, że lepiej narysuję roślinkę. Ale jeszcze pomysł w trakcie.
Jeszcze jeden pomysł z moją ulubioną wstęgą Mobiusa. Po prostu od dzieciństwa fascynuję się tym odkryciem.
Z prima aprilis na początek miałam wizję, żeby narysować taką kolejkę w metrze na eskalatorze i każdy ma przyklejony na plecach kartkę z jakimś głupim żartem (kopnij mnie, ryj świni i td.) No i jakiś nadpis PRIMA APRILIS. CHECK (YOUR ) BACK. Później były przeglądania grafik w google ( napotkałam się na parę bardzo śmiesznych obrazków)
ten z wisielcem jest najlepszy :D
Też miałam dwa podobnej klasy pomysły, ale chyba nie o to chodziło. Więc postanowiłam szukać dalej. Co jeszcze się dzieję pierwszego kwietnia? W wikipedii na ten temat piszą następujące
Prima aprilis (z łac. 1 kwietnia, łc.: Prima dies Aprilis), dzień żartów
– obyczaj związany z pierwszym dniem kwietnia, obchodzony w wielu
krajach świata. Polega on na robieniu żartów, celowym wprowadzaniu w
błąd, kłamaniu, konkurowaniu w próbach sprawienia, by inni uwierzyli w
coś nieprawdziwego. Tego dnia w wielu mediach pojawiają się różne
żartobliwe informacje. Pochodzenie tego zwyczaju nie jest jeszcze
wyjaśnione.Właśnie to z mediami podpowiedziało mnie kolejną wizję. Taką spirale ze nagłówków gazetowych, zawierających absurdalne wiadomości. A w centrum przyczepiony taki okrąg za którym kryje się nadpis z papierowych liter PRIMA APRILIS jak na sprężynie.
Robert skrytykował ten pomysł, ale i tak wypróbuję to.
Drugi też został sceptycznie przyjęty, przez mojego kochanego męża. Jednak mimo krytyki (i podjęcia prób wymyślić coś genialnego), zdecydowałam się na realizację i tego projektu.
Nadpis PRIMA APRILIS, a dookoła kilka karykaturalnych figurek, prezentujące najpopularniejsze żarty (fikcyjne wiadomości, przyklejenie karteczki z napisem lub rysunkiem na plecy, oraz portfel na lince)
Jakoś tak. Już oczy mi się zamykają. Jutro podzielę się wrażeniami z zajęć z Panem Profesorem Lupą (rysunek i malarstwo).
Napiszę tylko, że jestem zadowolona. Grrrrrr





Комментариев нет:
Отправить комментарий