Na początku myślałam, że nie będę nic ukrywać i będę publikować swoje ćwiczenia i eksperymenty rysunkowe. Żeby było widać moje starania i progres.
Jednak rozmyśliłam się po dzisiejszejkolejnej próbie wziąźc się w garść i nauczyć się grzecznie anatomii kończyn górnych. Obejrzałam przez chwile odpowiednie wideo (gorąco polecam http://www.youtube.com/watch?v=7pYjP8uSSsA), przejrzałam parę książek, pogapiłam się na własne kończyny (zrozumiałam, że dobrze by było zapisać się na manicure). Później zaczęłam się gapic na chmury i okna sąsiadów, leżac na balkonie. Przyjechał mąż i udało mi się namówic go na pozowanie. To znaczy jego rękę. Znów chciałam zrobic jak Pan z wideo, czyli szybko i ładnie.
Najpierw kończyna nie mieściła się na papierze, więc obciełam (oczywiście tylko na rysunku). Po zakończeniu szkica okazało się, że jest problem z rozpoznaniem jaka to jest częśc ciała.
Po prostu miałam słabszy dzień, byłam rozkojrzona i zmęczona gapieniem się w okna sąsiadów, każdemu się zdarza.Więc na razie po prostu wyciągnę z tego wszystkiego wnioski:
1. trzeba się skupic i poświęcic teorii przynajmniej godzinę
2. Poćwiczyć najpierw kości i mięśnie z książki
3. Pocwiczyc rysowac ręce z wideo i ze zdjęć (budując przy tym również koście szkeletu)
4. Jak wyjdzie, to pokazać wszystkim jaka jestem zdolna
P.S. A po co kurde robic z siebie Leonardo da Vinci. tego blogu może oprócz mnie nikt i nie zobaczę. A ja (oczywiście jak juz zostanę wielką artystką, zdobędę miliony nagród,) mogę później wrócic do niego i zobaczyc jak zaczynałam.
Jednak rozmyśliłam się po dzisiejszej
Najpierw kończyna nie mieściła się na papierze, więc obciełam (oczywiście tylko na rysunku). Po zakończeniu szkica okazało się, że jest problem z rozpoznaniem jaka to jest częśc ciała.
Po prostu miałam słabszy dzień, byłam rozkojrzona i zmęczona gapieniem się w okna sąsiadów, każdemu się zdarza.Więc na razie po prostu wyciągnę z tego wszystkiego wnioski:
1. trzeba się skupic i poświęcic teorii przynajmniej godzinę
2. Poćwiczyć najpierw kości i mięśnie z książki
3. Pocwiczyc rysowac ręce z wideo i ze zdjęć (budując przy tym również koście szkeletu)
4. Jak wyjdzie, to pokazać wszystkim jaka jestem zdolna
P.S. A po co kurde robic z siebie Leonardo da Vinci. tego blogu może oprócz mnie nikt i nie zobaczę. A ja (oczywiście jak juz zostanę wielką artystką, zdobędę miliony nagród,) mogę później wrócic do niego i zobaczyc jak zaczynałam.






