понедельник, 24 февраля 2014 г.

nowy semestr. rysunek

dzisiaj było pierwsze zajęcie z rysunku po feriach. Modelka nie przyszła, więc Pan Profesor wymyślił nam zadanie. Rysowaliśmy siebie nawzajem. Dobrze,że była Roksana. Bo mogło w ogóle nie byc nikogo.
Przyniosłam do pokazania pare moich prac, ale jakoś tak odbyło się bez komentarzy. Tylko ogólnie powiedział, że trzeba pracowac, pracowac i jeszcze raz pracowac. Oczekiwałam, że jakoś mnie skieruje. Ponieważ na razie się zagubiłam. Lubię akwarele, ale nie wiem czy mam dalej męczyc akryl. Jedynie co powiedział konkretnego, że może byc mniejszy format prac malarskich, ponieważ narzekałam na brak cierpliwości.
No i oto moja praca domowa
 
 
 a to szkice malarskie, 5-minutówki, robiłam różne mine, niektóre wyszły bardzo groźne))

 
 
 
 
 

 no i zrobiłam parę szkiców, oglądając olimpiadę - łyżwiarstwo figurowe



a to wyniki dzisiejszego zajęcia. Myślałam, że idzie dobrze, ale oglądając zdjęcia zrozumiałam ile błędów narobiłam i co miał na myśli Pan Profesor
tutaj chyba za duże czoło
 krzywo, krzywo, krzywo
 to mi się podoba, choc jest ledwo widoczne
 tutaj wyszło ciekawie, ale nie podobnie
 tutaj porażka z nosem i prawym okiem
 tutaj jest okrutny nos, albo usta, coś 100% jest krzywe

no i taki dzień. Bardzo ciekawe zajęcie z Panem Dobrowolskim z socjologii (tak naprawdę przedmiot jakoś inaczej się nazywa, ale trudno zapamiętac) i siiostra przyjechała.



понедельник, 3 февраля 2014 г.

sesja. projektowanie graficzne

sesja już prawie się kończy. Przede mną animacja, warsztaty komputerowe (zaliczenie z indesign) i wiedza o strukturach wizualnych. Myślałam, że będzie gorzej. Chociarz kilka nocy spędziłam kończąc swoje prace. Jednak dużo dała praca w ciągu semestru. Najbardziej jestem zadowolona z rysunku, ale o tym innym razem. Dziś o projektowaniu napiszę, póki mam wenę.
Projektowanie nie jest moim atutem. Raczej bym powiedziała, że kiepski ze mnie projektant. Jednak podczas niektórych zadań dobrze się bawiłam i wynik mi się podoba. Z zaliczenia dostałam piątke, chociarz tak szczerzę mówiąc, to bardziej za zaangażowanie, progres (który jest widoczny) i  obecnośc, niz za prace. Moje ambicji żądzą ode mnie genialnych prac :) tylko czy jestem w stanie coś takiego przekazac w ten świat i za pomocą czego to będzie? nie wiadomo... Bardzo lubię rysunek, malarstwo i animację.
No a to po kolei realizacja każdego zadania z tego przedmiotu:
1. Prima aprilis (przedstaiwam na mockup'ie, chociarz i tak jest strasznie amatorski, wersja szkolna bym powiedziała)

 2. Zadanie na zabawę z własnymi inicjałami lepiej mnie poszło, ale jeszcze nieświadomie

3. Zabawa z fontami dała się ciężko i wtedy trochę zaczęłam się gubic


4. Hieny zbiły mnie z tropu i poszłam w stronę banalnej ilustracji (choc wyszła zabawnie). Jednak chyba mało jest w tym projektowania

6. No i przełomowa rozkładówka wiersza. Tutaj w pewnym momencie wybrałam odważnie pomysł zupełnie nie pasujący do mnie wcześniejszej i trafiłam myślę na właściwą ścieżkę w tym przedmiocie


no i taka wersja na mockup'ie
 

5. Przysłowie powaliło mnie na kolana. Poprzednie 2 wersji były nie do akceptacji. Ale już chyba zrozumiałam o co chodzi i może użyłam już podobnego tematu co i w rozkładówce, jednak w inny sposób.
Przedstawiam trzy wersji
chyba najbardziej udana jest po środku
7. Dalej było projektowanie pocztówki. Dostałam dzień znaczka pocztowego. Szybko miałam pomysł i realizacja też przyszła niespodziewanie (byłam u rodziców i znalazłam bardzo fajny magazyn ze znaczkami)



















8. Projektowanie wlepki na podstawie angielskich idiom i twórczości profesora Geta-Stankiewicza dla mnie było najtrudniejszym. Może wstyd, ale nie wiedziałam o nim wcześniej i czułam się trochę nie swojo, wtrącając się w jego osbowośc, w jego pracy. Nie wiem czy to w ogóle fair, ale nie było wyboru. Wyszło coś takiego (na podstawie pracy Bocaccio)

10. No i bardzo fajne zadanie z projektowaniem książki. 2 tematy do wyboru. Mała książeczka o mnie i spacer po moim mieście. Tradycyjnie pierwsza realizacja była odrzucona i miałam szczęście jeszcze poszukac. Więc wymyśliłam książkę o miastsach, w których mieszkałam - AłGuKaGdyWro. Zaprojektowałam 2 strony, ale tekst do poprawienia (chodzi o widok)