Postanowiono, jeżeli tak (na szczęście) wyszło i zostałam
znów studentką, to tym razem tego nie spieprze. Teraz jestem dorosłą,
odpowiedzialną osobą. Wiem czego chcę i tym razem skorzystam ze studiow jak należy.
Nie będzie żadnych pijanych wyjazdów autostopem nad morze, szalonych imprez z
wyskakiwaniem w nocy przez okno (bo trzeba do sklepu, a akademik zamknięty),
chodzeniem na zajęcia w klapkach domowych. Już nie poddam się poobiadowej
drzemce, będę walczyć z lenictwem, każde zadanie będę wykonywać od razu. Nie będzie
już nocnego pisania ściąg i długich babskich rozmów za kielichem sambuki (no
dobra częściej to był mniej szlachetny napój). W przeszłości zostanie spanie na
lekcjach i ściemnianie wykładowców. I
dalej i dalej…
A żeby nie olać własnych obietnic, będę prowadzić ten
dziennik. Ale na razie są wakację i można jeszcze się wyszaleć. Chociaż nie, zdecydowanie
ten wiek już minął. Będę nudnym kujonem. Trzymam za siebie kciuki!
Комментариев нет:
Отправить комментарий